Odwiedzin: 323606

N.C.M. - pierwszy dzień z reszty Twojego życia . . .


Gościem specjalnym kwietniowego Nocnego Czuwania Młodych był ks. Marek Bałwas, kapłan diecezji włocławskiej, który od dziewięciu lat porusza się na wózku inwalidzkim. Fizyczne ograniczenia nie przeszkadzają mu w prowadzeniu duszpasterstwa młodzieży i osób niepełnosprawnych.

W czuwaniu wzięło udział kilkaset młodych osób. Przyjechali m.in. z Siedlec, Białej Podlaskiej, Radzynia, Łukowa, Gąsiorów, Krzeska, Włodawy, Sławatycz i Jabłonia. Tematem spotkania było zbawienie w Jezusie. Po krótkim wprowadzeniu wysłuchaliśmy konferencji ks. Marka Bałwasa. Kapłan rozpoczął ją od słów: „Dziś jest pierwszy dzień z reszty Twojego życia… chyba, że jest to dzień Twojej śmierci”. Przekonywał, że ta noc może wiele zmienić, wystarczy tylko otworzyć się na Jezus Chrystusa, który jest Bogiem żywym i obecnym. Potem gość specjalny NCM dał świadectwo swego życia.

Bez nóg, ale z sercem

Wszystko zaczęło się w Licheniu od spotkania z niepełnosprawnymi. Pragnienie służby ludziom kalekim doprowadziło ks. Marka aż do seminarium. - Kiedy na nich patrzyłem, znikały wszystkie moje problemy. Oni nie potrafili samodzielnie jeść i funkcjonować. Niektórzy, oprócz tego, że jeździli na wózku, byli też niewidomi. Pytałem Boga „dlaczego?” Widziałem, jak potrafili cieszyć się każdym gestem, jak umieli radować się życiem, mimo swojej niepełnosprawności – mówił. Zwyczajne, kapłańskie życie przerwał w 2003 r. groźny wypadek samochodowy. Ks. Marek doznał złamania kręgosłupa. – Nie byłem w szoku, Bóg przygotował mnie do tego poprzez wcześniejszy kontakt z niepełnosprawnymi. Szybko podziękowałem, że zostawił mi sprawną głowę i ręce, które w kapłaństwie są bardzo potrzebne. Nogami nie można się zbawić, ale sercem – przekonywał kapłan.

Oddawać życie

Ks. Marek mówił też o miłości w życiu człowieka.

– Miłość według mojej definicji to pragnienie dobra dla drugiej osoby. Skoro mówię do kogoś „kocham cię”, to znaczy, że jestem gotów oddać za niego życie. Tego uczy nas Jezus. Pamiętajcie, że Bóg jest wszechmogący, ale mimo to, nie może przestać kochać, bo wtedy zaprzeczyłby samemu sobie. Taka jest szalona miłość Boga – tłumaczył. Potem wyjaśniał, że miłości nie można utożsamiać tylko z uczuciem, zakochaniem i seksem. Miłość to decyzja, ona nie może opierać się na grzechu. Swoje słowa popierał wieloma przykładami z życia młodzieży.

Wybierać niebo

Na koniec kapłan przypominał, że największym wrogiem każdego człowieka jest grzech.

– Pamiętaj, że albo żyjesz z szatanem, albo z Jezusem, nie ma nic pośrodku, nie istnieje żadna obojętna przestrzeń. Z Bogiem jesteśmy połączeni cienkimi niteczkami, które przerywa grzech. Jeśli będziecie żyli bez Jezusa, nic wam nie wyjdzie. Pamiętaj, że każdego dnia trwa walka o Twoją duszę – mówił ks. Marek. Potem przywoływał wstrząsający przykład opętanej dziewczyny uwikłanej w prostytucję. Przestrzegał przed świadomym wyborem zła. Na koniec dał nam kilka wskazówek, jak dobrze przeprowadzić rachunek sumienia.

Po północy wzięliśmy udział we Mszy św. W kazaniu ks. Łukasz Kałaska zachęcał, byśmy nie zaprzepaścili tego, co wynosimy z kodeńskich czuwań, by doświadczenie łaski Bożej nie zostało w nas zniszczone w wyniku trudnych sytuacji w domu i szkole. Kapłan przypominał, że Bóg objawia się i mówi do nas także w ciężkich chwilach i w ludziach, których nie zawsze darzymy sympatią. Ważna jest nasza chęć zmiany życia.

- Człowiek ma trzy warstwy, centrum jest to, co stworzył w nas Bóg, potem jest grzech a na nim fasada, czyli to, co na zewnątrz. Każda warstwa przykrywa następną. Pamiętaj jednak, że nie jesteś chodzącym grzechem i nie daj się oskarżać szatanowi. Nie odkładaj miłości, nie czekaj nie wiadomo na co, zbawienie jest w tobie już teraz. Grzech nie należy do naszej istoty, do naszego centrum. Jezus przedziera się przez wszystkie warstwy i zna twoją wartość. Pod warstwą grzechu jest coś, co warto kochać – tłumaczył ks. Łukasz.

Z Jezusem

Po Eucharystii obejrzeliśmy pantomimę, przygotowaną przez młodzież z Trzebieszowa. W poszczególnych scenach mogliśmy zobaczyć swoje uwikłanie w grzech i zbawczą moc Jezusa. Ostatnim punktem była adoracja Najświętszego Sakramentu, poprowadzona przez ks. M. Bałwasa. Kapłan mówił o modlitwie i miłości. – Każdego dnia dostajemy pudełko, które możemy wypełnić dobrem lub złem. Te pudełka zostaną otwarte podczas sądu ostatecznego. Pamiętajcie o tym – przypominał kapłan. Wzywał do częstego uwielbiania Jezusa i do postawy klęczącej, przez którą możemy oddać największy hołd naszemu Bogu. NCM zakończyło się kilka minut przed 4.00.

<<< Powrót
Dodano: 26 Kwiecień 2012
Parafia Honorata - N.C.M. - pierwszy dzień z reszty Twojego życia . . .Parafia Honorata - N.C.M. - pierwszy dzień z reszty Twojego życia . . .Parafia Honorata - N.C.M. - pierwszy dzień z reszty Twojego życia . . .Parafia Honorata - N.C.M. - pierwszy dzień z reszty Twojego życia . . .Parafia Honorata - N.C.M. - pierwszy dzień z reszty Twojego życia . . .Parafia Honorata - N.C.M. - pierwszy dzień z reszty Twojego życia . . .Parafia Honorata - N.C.M. - pierwszy dzień z reszty Twojego życia . . .Parafia Honorata - N.C.M. - pierwszy dzień z reszty Twojego życia . . .Parafia Honorata - N.C.M. - pierwszy dzień z reszty Twojego życia . . .Parafia Honorata - N.C.M. - pierwszy dzień z reszty Twojego życia . . .Parafia Honorata - N.C.M. - pierwszy dzień z reszty Twojego życia . . .Parafia Honorata - N.C.M. - pierwszy dzień z reszty Twojego życia . . .Parafia Honorata - N.C.M. - pierwszy dzień z reszty Twojego życia . . .Parafia Honorata - N.C.M. - pierwszy dzień z reszty Twojego życia . . .
Projekt i wykonanie Orange Computers